poniedziałek, 18 czerwca 2018

Ameliv koloruje #1 - kolorowanie losowymi markerami



Witam was w pierwszym poście z serii "Ameliv koloruje". Zachaciało mi się trochę odmiany na blogu i będę tutaj wstawiać również kolorowanki ukończone w nietypowy sposób. Na pierwszy ogień idzie wyzwanie, które zauważyłam po raz pierwszy u Sami - kolorowanie losowymi markerami, tylko że ja wrzucałam wylosowane z powrotem, ponieważ mam ich tylko czterdzieści. ;)




Do pokolorowania wybrałam kolorowankę ze szkicownika "Manga Model" (kolor miętowy). Zeskanowałam ją, aby móc zrobić jeszcze pracę tak jak ja ją sobie wyobrażam.










Zaczęłam losować dwa kolory na włosy:





Cóż, zaczęło się ciekawie i w miarę estetycznie... xD




Teraz kokarda, również dwa kolory.





Na narzutkę wylosowałam dwa markery żółty i taki zielono-szary (tak się nazywa).



Do kokardki nr 2 wylosowałam marker Warm Grey 7 (mam dużo odcieni szarości w tym zestawie).
Na zdjęciu pokazane są kolory do sukienki, a mianowicie granatowy i czarny (jak wyszła zobaczycie zaraz razem z zakolanówkami. ;)


Kolory do zakolanówek nie wyszły za dobre... khaki + fiolet + ciemny brąz (jeden pisak niestety nie ma wiernie odwzorowanej skuwki :/).








Buty już przyłożyły się do psucia tego "dzieła" (jest to kolor Purple Grey). 


A teraz... skóra, oczy i torebka! Po kolei oczywiście jeden kolor, potem trzy i na koniec również trzy.





Skóra została wykonana markerem WG5, czyli ciepłą szarością - odcieniem pomiędzy jasnym a ciemnym (mam dwa jasne i dwa ciemne). Zobaczcie jak prezentuje się nasza modelka z pokolorowaną skórą. xD Tak czy siak starałam się ją uratować białym żelopisem.




Została mi już tylko parasolka i usta...



Z tym rekwizytem postanowiłam zaszaleć, gdyż wybrałam aż siedem kolorków. ;D










A na koniec... 




Takie porównanie z moją oryginalną wersją ze szkicownika i małe podsumowanie w formie ruchomych klatek. ;)





























5 komentarzy :

  1. Starałam się to uratować jak mogłam xD ciekawe czy inne wyzwania okażą się trudne... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak na losowe markery wyszło świetnie! Bardzo fajny pomysł na serię :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy pomysł z tą serią. A praca losowymi markerami wyszła nawet fajnie (gorzej jakbyś skórę wylosowała czerwoną lub rózową :D).

    mischotta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eee tam... ja najbardziej obawiałam się czarnego markera xD Wtedy mogłoby to wyglądać strasznie.
      Dziękuję, miło mi. ^^

      Usuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.