Witajcie! Jak wiecie każdy artysta samouk miał swoje trudne początki. W tym poście pokażę jak zmieniał się mój styl (którego chyba i tak jeszcze nie mam) na przestrzeni lat.
Podkreślam, że pomysł na posta wzięłam z bloga Akacji & Moshi,
Przepraszam za długą nieobecność, ale miałam wrzesień przepełniony nauką i zanim zdążyłam się obejrzeć cały miesiąc mi gdzieś umknął... zdjęcia robione telefonem, przez to mogą być innej jakości. Obiecuję, że następnym razem będą robione aparatem. ;) A teraz zapraszam do czytania.
No cóż... najstarsze prace jakie posiadam to takie z pierwszej klasy. 😂 Rysowałam wtedy wszystko co mnie otaczało, co widziałam w bajkach oraz jak sobie niektóre rzeczy wyobrażałam.
A tu taki niby dziecięcy remake - pierwsza praca z 2009 roku (7 lat), a druga z 2012 (9/10 lat).
Praca u góry pochodzi z 2012 roku. Wiem, ponieważ miałam nawyk pisania, który to rok. Miałam tu jakieś 9/10 lat (raczej 9, bo urodziłam się w listopadzie a wydaje mi się, że było to rysowane jakoś latem).
Dinozaury również pochodzą jakoś z 2012 (niestety tu nie mam pewności, bo brakuje daty). Mogę to
stwierdzić po stylu i tym, że tu również narysowałam dwa zwierzątka xD.
W 2014 roku wzięłam udział w powiatowym konkursie plastycznym o niepodległości i zostałam jego laureatką. (jakość umarła, ale inne zdjęcie się niestety nie zachowało).
Potem rysowałam w piątej i szóstej klasie podstawówki. Oczywiście nie były to jakieś wybitne dzieła, jednak widać progress. Dużo z tych prac zostało wykonane w wakacje w 2015 roku, a więc zaledwie 3 lata temu. Skupiałam się głównie na ołówkach oraz czarnych cienkopisach, czyli sama prostota.
Próbowałam nadal rysować zwierzęta (wiem, nie umiałam rysować sierści).

Znalazłam też jakiś rysunek misia kredkami... na kartce w kratkę. 😂
W klasie szóstej założyłam także dwa "zeszyty do rysunków". Jeden do takich prac na kratkach, drugi do zwyczajnych.
Tutaj mój stary podpis, tylko moje inicjały. Teraz używam pierwszej literki imienia i całego nazwiska, dopisując na koniec datę wykonania.
W pierwszej klasie gimnazjum rysowałam niedużo, jakby od tego odeszłam. Pokażę te najlepsze, bo niektóre nie zostały dokończone albo są po prostu wykonane niestarannie.
Niby to miał być feniks. 😂😂 No cóż, nie wyszedł tak, jakbym chciała więc może zrobię remake tego czegoś.
Te rysunki pochodzą z października 2016 roku, czyli przed Halloween.
O LillaLou dowiedziałam się właściwie we ferie w lutym 2017 r. dzięki blogowi wiktoriiz1. Dosyć późno. pierwszy projekt, jaki wykonałam był nie na obrysie, lecz w moim szkicowniku. Niezbyt udany, ale od tego momentu zdałam sobie sprawę, że czas nadrobić rysunkowe zaległości.
Potem zaczęła się praca z obrysami, udziały w licznych Facebookowych konkursach, doskonalenie się.
Moim jedynym osiągnięciem na Ll stało się III miejsce w II etapie mistrzostw - Italy Style.
Potem dostałam się do finału Mistrzostw Projektowania. Niestety nie udało mi się wygrać, ale trudno... zawsze można spróbować za rok.
Teraz zaczynam odnosić sukcesy również na stronce Top Model.
Dzisiaj więcej prac niż pisania, więc liczę, że wam się spodoba. Jeśli zrobicie coś takiego na waszych blogach, koniecznie przyślijcie mi linka do waszej historii rysowania. Z chęcią je obejrzę!




























Widać dużą różnicę, szczególnie między rysunkami z gimnazjum, a teraz. Poprawiła Ci się kreska i kolorowanie.
OdpowiedzUsuńSzkicownik Cookie
Tak szczerze to nadal jestem w gimnazjum xD te niedokładne rysunki były z I i II klasy, a te na końcu są z III. ;D Faktycznie z tym kolorowaniem to za dobrze nie było, ale cały czas się uczę.
UsuńWow, ja do tej pory nie umiem narysować psa, ani kota, a Ty w wieku niespełna lat 10 rysowałaś, krokodyle, żyrafy i inne. Szacun ;) 2 ostatnie prace są już naprawdę ładne :)
OdpowiedzUsuńRuda w Kalifornii
Dziękuję, bardzo mi miło. ;)
Usuń